<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:syn="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><channel><title>ar-thirst-y.ownlog.com</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com</link><description>ar-thirst-y.ownlog.com</description><item><title>2008-08-08 0:52</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1607254,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">Szumią</span> <br><br><div style="text-align: justify;">&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jestem w domu. Siedzę przy łóżku, które na dziś dzień tworzy materac i poduszka. Przyjechał mój chrzestny i nie mam gdzie spać. Ostatnio w ogóle w domu często nie czuję się jak "w domu". Ledwo przyjadę a już chcę wracać do mojego pokoju, mieszkania bez pralki. Tam zaczynam czuć się lepiej. Zastanawiałem się dziś długo czy jechać do domu, choć mam dwa dni wolnego. Od rana. O 18 pojechałem. Dopiero? Aż? Jakoś tak... <br>&nbsp; Dziury w głowie, dziury w sercu. Nie wiem dalej co robić z sobą. Ze swoim życiu. Czuję lukę. Żadnej pasji. Konkretnego zainteresowania, w które z mocą bym szedł i poświęcał czas. Przychodzi wole i miotam się po mieszkaniu bo nie mam co ze sobą zrobić. Smutne... Samotne...<br><br><span style="font-weight: bold;">Music for today</span>:&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <br><br><br><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/31jenMJ0UOc&amp;hl=en&amp;fs=1"><param name="allowFullScreen" value="true"><embed src="http://www.youtube.com/v/31jenMJ0UOc&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></object></div>]]></description><pubDate>Fri, 08 Aug 2008 00:52:00 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1607254,link.html</guid></item><item><title>2008-08-06 14:05</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1605928,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">Au!-to-portret ~ sadystyczna forma autodestrukcj</span>i <br><br><div style="text-align: justify;">&nbsp;&nbsp; Wietrznie i słonecznie dziś. Byłem w kościele [dziś święto]. Nie z poczucia obowiązku czy przyzwyczajenia, ale dlatego że chcę i mam taką potrzebą. Dlatego że jest to dla mnie ważne i stanowi część mojego życia. A zaniedbałem ją ostatnio. I dlatego trochę się gubię w swoim życiu. Czasem. Różne działania. Niekonsekwencja. Łamanie obietnic. Uleganie słabościom. Namiętnością. Muszę wrócić do równowagi. Nabrać sił duchowych. Powinienem...<br></div><br><span style="font-weight: bold;">Music for today:</span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <a style="font-style: italic;" href="http://pl.youtube.com/watch?v=WFUrHhONTz4">Audioslave - Show Me How To Live</a>]]></description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 14:05:09 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1605928,link.html</guid></item><item><title>2008-08-05 16:03</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1605092,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">Buraczana dama - buraczany pan</span><br><br>&nbsp;&nbsp; Wolny czas, wolna chwila. I tak naprawdę nie wiadomo co z nim zrobić. Posprzątałem, zjadłem obiad, wziąłem kąpiel i nawet zabrałem się za pisanie na blogu. Ale czas mija. Płynie. Znika. <br>&nbsp; Biorę gitarę. Uderzam w struny. Potem trochę szarpię. Gram. "Ogniskowo", potem klasycznie. Jakieś same wesołe dźwięki mi wychodzą. Zaczynam nucić do dopiero co wymyślonej melodii. Odkładam gitarę. Dochodzę do wniosku że muszę zacząć lepiej się odżywiać. Jem czekoladę. Na zewnątrz mocno wieje.<br>&nbsp; W mieszkaniu jestem sam. Leszek wyjechał do Kazimierza na festiwal filmowy. Ada pojechała na Łotwę. <br>&nbsp; Już odbyłem dziś spacer, zakupy, naprawę okularów, odwiedziny. Jakoś leci. Ale mimo tego wszystkiego tylko "jakoś". Nie jest źle...<br><br><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NsWP9M-b8zo&amp;hl=pl&amp;fs=1"><param name="allowFullScreen" value="true"><embed src="http://www.youtube.com/v/NsWP9M-b8zo&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></object><br>]]></description><pubDate>Tue, 05 Aug 2008 16:03:29 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1605092,link.html</guid></item><item><title>2008-07-25 18:54</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1596262,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">Believe in me...</span><br><br><div style="text-align: center;">I sit alone and watch the clock, Tryin to collect my thoughts...<br></div><br><br><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tOX38b_rwl0&amp;hl=pl&amp;fs=1"><param name="allowFullScreen" value="true"><embed src="http://www.youtube.com/v/tOX38b_rwl0&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></object>]]></description><pubDate>Fri, 25 Jul 2008 18:54:12 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1596262,link.html</guid></item><item><title>2008-07-24 11:47</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1595267,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">Dobrze mi...</span><br style="font-weight: bold;"><br><div style="text-align: justify;">&nbsp;&nbsp;&nbsp; Siedzę w kuchni i piszę. W moim pokoju śpi mama. Idzie prosto w pracy do lekarza i nie miała co zrobić ze sobą. Przygarnąłem. Do Lecha przyjechała na kilka dni siostra. Zjazd rodzinny nam się zrobił trochę. Miło. Wczoraj praca, zakupy, obiad, kąpiel, film. Wall.E. Dziś wolne przedpołudnie i praca wieczorem. Jutro idę na film o Sigur Ros - "Heima". Na ENH. Wieczorem. W sobotę wraca Ada. Wreszcie. <br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Siedzę w tej małej kuchni, słucham Mugison'a i... dobrze mi tak jakoś. Jeszcze dużo rzeczy do poprawienia, naprawienia, zmiany w moim małym-dużym świecie. Wiem to. Ale też czuję że jest ok... <br><br><span style="font-weight: bold;">Music for today:</span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <a style="font-style: italic;" href="http://pl.youtube.com/watch?v=uZG4KRzXYrY">Mugison - Mugiboogie</a></div>]]></description><pubDate>Thu, 24 Jul 2008 11:47:40 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1595267,link.html</guid></item><item><title>2008-07-21 20:08</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1592895,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">Festiwal[o-w-o]</span><br><br><div style="text-align: justify;">&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zalatany jestem. Odpoczywam jednak w tym zalataniu. W sumie więcej tam nie-latania niż lotu. Wymieniam telefon. Mój brat potrzebuje jakiegoś, a mój mu się podoba, a ja bym już zmienił. Dlatego biegam po salonach i patrzę, sprawdzam, porównuje. Na jutro przewiduję koniec. W ogóle ja często potrzebuję zmian. Jakoś tak wychodzi. Nie jestem w stanie określić czy na każdej płaszczyźnie mojego życia, ale wiem że nie lubie monotonni i jednostajności. For exemple co jakiś czas musiałem przestawiać jakiś mebel, przynajmniej jeden, w moim pokoju. Jakoś tak już jest...<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Co poza tym? Ano wolne mam dziś, tak jak i wczoraj miałem. Szaleństwo. Dopiero jutro na popołudnie do pracy się wybieram. Także więc szwendam się do późna. Wczoraj byłem na koncercie pana z Islandii - <span style="font-style: italic; font-weight: bold;">Mugison</span> się zwie. Bardzo mi się podobało. Bardzo wszechstronnie tworzący muzykę artysta. Koncert zaczął od klimatów muzycznie oscylujących wokół muzyki jego współkrajan z Islandii - Sigur Ros - lekko onirycznie, elektronicznie, i przeszedł płynnie poprzez psychodeliczny rok, blues aż do metalu momentami, doskonale się przy tym bawiąc dźwiękami i melodią. Polecam. Choc teraz słuchając płyty dochodzę do wniosku że na koncercie jest o wiele lepszy. <br>A dziś ide na kolejny koncert - <span style="font-weight: bold; font-style: italic;" class="black">MATTHEW HERBERT BIG BAND.</span><span class="black"> Okaże się wieczorem cóż to za muzyk :) <br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ada jest nad morzem z rodzicami. Wypoczywa. Tęsknie...<br><br><span style="font-weight: bold;">Music for today:&nbsp;</span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span><a style="font-style: italic;" href="http://pl.youtube.com/watch?v=mnRrMN_7VuI">Mugison - Sweetest melody</a></div>]]></description><pubDate>Mon, 21 Jul 2008 20:08:33 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1592895,link.html</guid></item><item><title>2008-07-17 15:16</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1589519,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">Cherman</span><br><br><div style="text-align: justify;">&nbsp;&nbsp;&nbsp; Średnia pisania spadła mi do siedmiu [około] dni. Jakoś nie mogę się ostatnio zebrać żeby coś naskrobać. A poza brakiem chęci mam jeszcze deficyt czasu. W każdym razie...<br>&nbsp;&nbsp; Jesteśmy z Adą znów razem. Ada wróciła z Holandii w sobotę [z powodu braku pracy]. Spotkaliśmy się w niedzielę. Szczera rozmowa. Decyzja. Jesteśmy szczęśliwi. To chyba najważniejsze. Chcemy ze sobą być i pracować nad sobą i tym związkiem. Ktoś może powiedzieć: "nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody", albo "jaka ona jest głupia", ale łatwo jest z boku oceniać i wyrażać opinie nie znając całości danej sytuacji, a co innego być częścią tego wszystkiego. W każdym razie nie żałujemy tej decyzji. Osobiście uważam że ta przerwa była dobra - w tym sensie że zobaczyliśmy z dystansu co było i jest złe i co trzeba poprawić. Nie wiem jak będzie. Nikt nie wie. Ale mam nadzieję, wierzę i chcę. Teraz wiem i czuję że tylko ona. Może to dla niektórych brzmi&nbsp; banalnie i śmiesznie, ale tak jest. Trudno. Szyba ma dwie strony - potraficie stanąć z drugiej?<br>&nbsp; W pracy natłok zajęć. W związku z rozpoczynającym się festiwalem Era Nowe Horyzonty, kino na Kazimierza zostaje zamknięte. Dodatkowo do pracy przychodzi kilka nowych osób, więc będzie co robić. A ja bym sobie odpoczął może...<br></div><br><span style="font-weight: bold;">Music for today:</span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <a style="font-style: italic;" href="http://carmen2255.wrzuta.pl/audio/w9TLjdhyZU/eric_clapton_-_my_father_s_eyes">Eric Clapton - My Father's Eyes</a>]]></description><pubDate>Thu, 17 Jul 2008 15:16:04 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1589519,link.html</guid></item><item><title>2008-07-11 13:07</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1584198,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">Dziennik pokładowy</span><br style="font-weight: bold;"><br><div style="text-align: left;">&nbsp;&nbsp;&nbsp; Od tygodnia nie pisałem. Dużo pracuje bardzo. Czuję się zmęczony ale powoli przyzwyczajam się do takiego trybu życia. Mieszka mi się dobrze w nowym mieszkaniu i poza domem, choć muszę przyznać że mieszkanie na Skargi na razie pełni raczej rolę bazy wypadowej: do pracy, na spacer, na zakupy. Mało czasu tu przebywam. Z Lechem dobrze się dogaduję. Okazuje się powoli że coraz więcej jest między nami podobieństw. Ogólnie ze współlokatorów jestem zadowolony :) W pracy też nie jest źle. Nowy zwiastun "Madagaskaru 2" widziałem już z 50 razy. <br><br></div><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-E0OAzPt3A4&amp;hl=pl&amp;fs=1"><param name="allowFullScreen" value="true"><embed src="http://www.youtube.com/v/-E0OAzPt3A4&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></object><br><br>Powoli jakoś leci. Nie mam czasu na zastanawianie się, rozmyślanie. Może to i dobrze. Ada nie znalazła pracy w Holandii i wraca jutro do domu. Będzie coś tutaj szukać. Chce się spotkać. Tęsknie za nią. Ale uważam że jeśli mielibyśmy do siebie wrócić to powinniśmy jeszcze poczekać. Dobrze to wszystko przemyśleć...<br>Karolina czuje a może i wie już [choć nigdy jej nie oszukiwałem jaki prawdopodobnie będzie mieć to finał], że nasza znajomość na tym poziomie dobiega raczej końca. To był cholernie mocny impuls - oboje to wiemy - ale u mnie poszedł w inną stronę niż u niej. Jest mi źle z tym wszystkim - że znów któs przeze mnie płacze, ale tak już czasem jest. Tacy są ludzie. <br><br><br>A tak jeździmy tramwajami we Wrocławiu :-D<br><br><br><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XHFfUmGLo7w&amp;hl=pl&amp;fs=1"><param name="allowFullScreen" value="true"><embed src="http://www.youtube.com/v/XHFfUmGLo7w&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></object><br><br style="font-weight: bold;"><span style="font-weight: bold;">Music for today:</span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <a style="font-style: italic;" href="http://madypaker.wrzuta.pl/audio/o0laPweAKg/nine_inch_nails_-_every_day_is_exactly_the_same">Nine Inch Nails - Every Day Is Exactly The Same</a>]]></description><pubDate>Fri, 11 Jul 2008 13:07:17 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1584198,link.html</guid></item><item><title>2008-07-04 1:29</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1578063,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">Pluum...</span><br><br><div style="text-align: justify;">&nbsp;&nbsp; Idzie burza. Błyska, słychać grzmoty i czuć w powietrzu zbliżającą się ulewę. Mam nadzieję że spadnie deszcz. Równie dobrze może padać w innej części Wrocławia. A tu nie spadnie ani kropla... <br>Jak dziś u mnie? Zmęczony. Zamyślony. Zwielokrotniony. Na "z"... Wyrzuty sumienia względem Karoliny. Szczerość. Karolina trochę wypiła. Mówi że będzie czekać. Po co? Na co? Nie ma na kogo. Czuję się podle wobec niej... Na "z"...<br>Przemyślenia w tramwaju. Egzystencjalne trudne pytania bez odpowiedzi. Pytania istniejące od początków ludzkości. Pytania każdego filozofa. Brak odpowiedzi. Wyższy autorytet lub Autorytet. <br>Eh...<br>Zmęczony jestem...<br><br style="font-weight: bold;"><span style="font-weight: bold;">Music for today:</span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <a style="font-style: italic;" href="http://guziczna.wrzuta.pl/audio/qGpO3TPEAr/grzegorz_turnau_-_znow_wedrujemy">Grzegorz Turnau - Znów wędrujemy</a></div>]]></description><pubDate>Fri, 04 Jul 2008 01:29:33 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1578063,link.html</guid></item><item><title>2008-07-03 2:08</title><link>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1577335,link.html</link><description><![CDATA[<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span style="font-weight: bold;">J...</span><br><br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dziś Leszek już przeniósł się do naszego wspólnego pokoju. Pierwsza noc razem ;) Śmiejemy się. Lechu jeszcze czyta książkę. Jak nam razem się będzie mieszkać? ...<br>&nbsp; Nie mogę zasnąć. Jutro wcześnie do pracy. Jakoś melancholijnie. Cieszę się Wrocławiem. Wolnością. Byciem. Spacerami. Nie-ograniczeniem. Ale... Hmm... <br><br>Nowe? Stare? Wciąż? ...<br>]]></description><pubDate>Thu, 03 Jul 2008 02:08:30 +0200</pubDate><guid>http://ar-thirst-y.ownlog.com/1577335,link.html</guid></item></channel></rss>
